OmniFocus: jak radzić sobie z przypadkami

<

Czasami wydaje się, że co drugi programista piszący aplikacje dla Mac OS X uważa za swój obowiązek stworzenie kolejnego menedżera zadań. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy autor wypróbował iGTD, IGTD2, Things, Anxiety, EasyTask Manager, TaskPaper i kilka innych programów, o których nie warto wspomnieć. :) W każdym przypadku deweloper czuł własną wizję problemu "jak sobie radzić z sprawami".

W skrócie, Lęk nie lubił prostoty (nie ma wystarczających możliwości wydajnej pracy), rzeczy nie w pełni korzystają z GTD, a iGTD ma wybrany kontrowersyjny wektor rozwojowy - aplikacja staje się bardziej skomplikowana, interfejs staje się przeciążony, w rezultacie program musi być przestudiowany i dostosowany do niego .

Kilka tygodni temu zdecydowano się wypróbować OmniFocus. Wcześniej trzeba było czytać sprzeczne opinie na temat programu. Niektórzy twierdzili, że Grupa Omni produkuje bardzo dobre produkty (dokładnie w stylu Mac), podczas gdy inne argumentowały, że aplikacja była zbyt skomplikowana dla przeciętnego użytkownika (i natychmiast zaleciła rzeczy jako właściwy wybór).

***

Muszę powiedzieć: lubiłem OmniFocus. Po pierwsze, jest to jedna z niewielu aplikacji, które wyraźnie podążają za metodologią GTD. Programiści zapisali nawet Konteksty, których nie ma w Rzeczy (ich funkcjonalność można częściowo osiągnąć za pomocą znaczników).

Po drugie, OmniFocus ma dokładnie na cel pracy. Ile razy byłeś zaangażowany w szczegółowy opis zadania, zamiast zacząć go wykonywać? iGTD2, na przykład, oferuje użytkownikowi nie tylko sporządzenie listy zadań, ale także pozwala na tworzenie notatek, istnieją osobne pola do zapisywania linków itp. Do niczego, po prostu przeciąża interfejs.

Po trzecie, OmniFocus zachęca do formułowania rzeczywistych zadań, które zamierzasz wykonać. Na przykład w sekcji Rzeczy istnieje sekcja Pewnego dnia, w której proponuje się składanie przypadków zaplanowanych na odległą przyszłość (bez określania konkretnego czasu wykonania). Myślę, że należy cytować zwolenników odkładania "na później". Oto, co pisze Ruslan z Haywired (dobrze, przy okazji, blog, polecam!):

Szczególnie podoba mi się sekcja "Someday", w której przyczyniam się do czegoś, co nie jest bardzo ważne w najbliższej przyszłości, ale nadal chciałbym to zrobić. Na przykład możesz tam wpisać "Ucz się hiszpańskiego" lub "Kup koszulę"

Z biegiem czasu, Któregoś dnia zamieni się w śmieciarza. Jestem pewien, że większość użytkowników to najczęściej uzupełniana sekcja. :) Lista zadań, które chciałbym wykonać, ale dla których nie ma priorytetu ważności, ani terminu, będzie tylko rosnąć. Z tego, co wprowadzisz do planów, nauka języka, bliżej celu, nie stanie się.

***

Błędem byłoby milczeć na temat wad OmniFocus. Nie podobało mi się wprowadzanie powtarzających się wydarzeń: nie możesz określić, że wykonujesz pewne zadanie tylko w dni powszednie. Jako okres powtarzania dozwolone są tylko minuty, godziny, dni, tygodnie i lata.

Wydaje mi się, że programiści powinni uczyć się z doświadczenia firmy Apple: w iCal bardziej starannie wprowadzono regularne wydarzenia:

Aby skonfigurować synchronizację, musisz przejść do ustawień programu:

Kolejny nieprzyjemny moment to koszt. 79, 95 USD - namacalna kwota.

***

Podsumowuję. Wybór menedżera zadań jest kwestią osobistych preferencji. Jeśli lubisz rzeczy lub iGTD, jeśli czujesz się bardziej produktywny z nimi, jestem szczęśliwy dla ciebie. Ale jeśli próbujesz stosować się do techniki Davida Allena, prawie nie znajdziesz czegoś wygodniejszego niż OmniFocus.

Strona oprogramowania: OmniFocus
Licencja: Shareware (79, 95 USD)
Nasza ocena: ★ ★ ★ ★ ★

<

Popularne Wiadomości