Jak zostać minimalistą za 30 dni

<

Rozpocząć życie w stylu "minimalizmu" - oznacza przywrócić porządek w biznesie i myślach, pozbyć się lęku i śmieci i nauczyć się cieszyć każdego dnia. Jak to osiągnąć za 30 dni, mówi Claire Lower, bloger kulinarny z Oregonu.

Raz mnie olśniło: moje życie nigdy nie będzie eleganckie, lekkie i łatwe. O ile tylko marzę o przyszłej garderobie, w której będą wisiały tylko robione na zamówienie rzeczy o stonowanych odcieniach, koszulach i swetrach z naturalnej kości słoniowej i kamiennych odcieni, zamówię skoczków z malowanymi pączkami i sprzedam naszyjnik w postaci szkielet dinozaura.

Porzuciłem pomysł zredukowania mojej garderoby do podstawowej, ale jednocześnie postanowiłem znaleźć możliwości życia w stylu "minimalizmu". Ciągle rozprasza mnie telefon, piszę coś w Internecie, zastanawiam się, co powiedzą o mnie. I tracą zdolność utrzymywania konwersacji jak normalna osoba.

Natknąłem się na Into Mind, blog o stylu życia skupiający się na minimalizmie - proste i wymierne życie z najmniejszą ilością rzeczy. Blog prowadzi Anushka (Anuschka), inteligentna i szczęśliwa kobieta, która wygląda na to, że wie wszystko.

Zdecydowałem się uczyć od niej i grzebałem w całej witrynie, aż znalazłem plan "Jak stać się minimalistą w 30 dni" - potrzebowałem go. Proponuję iść tą drogą ze mną. Kto wie, może ty też zaczniesz kupować eleganckie luźne koszule?

Dzień 1. Spędź dzień w trybie offline.

Och, nie. Przyjąłem, że droga do doskonałości zaczyna się od czegoś takiego. Ale nawet nie domyślałem się całkowitego odrzucenia Internetu.

Mieszkam i pracuję w Internecie, więc przez cały tydzień nie mogłem zacząć działać. Musiałem czekać na Sabat, aby nie zwariować na myśl o nieodebranych wiadomościach od redaktorów lub złych użytkowników.

Wyłączyłem wszystkie alerty w sieciach społecznościowych i poszedłem na spacer z moim mężem, ciesząc się naturą i nie robiąc zdjęć dla Instagrama. Wciąż robiłem kilka zdjęć, ponieważ miejsca wokół były piękne. Ale to było zdjęcie natury, a nie selfie! To już jest coś wartego.

Ponieważ nie pisałem o każdym z moich kroków, ale mogłem po prostu podziwiać drzewa i strumienie, nigdy nawet nie potknąłem się o kamień. Ale kiedy wróciliśmy do domu, zacząłem się martwić. W wyobraźni kpiące komentarze zostały zaczerpnięte z wrogiego anonimowego Twittera.

Co jeśli teraz w Internecie ktoś mnie zaatakuje, a ja nawet nie mogę się obronić i rozwiązać sytuacji? Następnego ranka sprawdziłem wszystkie konta i stwierdziłem, że nic istotnego się nie wydarzyło. I poczuła się bardzo głupio.

Dzień 2. Medytuj przez 15 minut.

Dwa razy medytowałem w moim życiu. Raz w zajęciach jogi (nawet nie wiedziałem, że to była medytacja), innym razem przy pomocy specjalnej aplikacji medytacyjnej. Chciałem pobrać inną aplikację, ale zamiast tego znalazłem w WikiHow odpowiedź na pytanie, jak medytować. Chciałem rozpocząć medytację patrząc na kryształ, ale nie mam żadnych kryształów, więc zdecydowałem się usiąść i zacząłem koncentrować się na oddychaniu.

Deszcz padał za oknem, więc dźwięk był świetny, ale trudno było medytować. W mojej głowie kręciły się piosenki, ale w połowie medytacji udało mi się osiągnąć rezultat. Dźwięki, które zwykle doprowadzały mnie do białego gorąca, na przykład kiedy pies gryzł lub drapał, już mi nie przeszkadzało. Chciałem spać.

Nie mogę powiedzieć, że zauważyłem poważne zmiany, ale stałem się trochę spokojniejszy.

Nawet jeśli jestem "okropnie zajęty", zawsze możesz znaleźć 15 minut i poświęcić je sobie. I nic strasznego się nie wydarzy.

Dzień 3. Usprawnij swoje cyfrowe życie.

Użyłem tego zadania jako okazji do wypisania się z różnych mailingów. Potem próbowała zmniejszyć liczbę nieprzeczytanych wiadomości do zera. Po prostu próbowałem, bo gdzieś wciąż miałem dwa nieprzeczytane listy, których nie mogłem znaleźć, kiedy przeglądałem całą skrzynkę.

Byłem strasznie zdenerwowany z powodu tych listów, ale te dwie wiadomości przychodzące są jeszcze mniej niepokojące niż 1, 723, od których zacząłem.

Dzień 4. Dzień bez skarg

Nie jestem pewien, czy poradziłem sobie z tym zadaniem. Nie wiem, jaka jest różnica między "zdecydowanie wyrażonym niezadowoleniem" a "uwagą o braku optymalności czegoś". Wolałem mówić tylko w pozytywny sposób, a negatywne zeznania pozwalały mi tylko w sytuacjach, w których bez niego nie można się obejść. Powiedzmy, kiedy moje nogi się palą.

Wszystko było w porządku, dopóki znajomy nie wysłał wiadomości ostrzegającej, że ktoś w Internecie mnie zbeształ! Powiedziałem mężowi, a potem przypomniałem sobie, że można to uznać za skargę. Potem ograniczyłem się do opowiadania kluczowych momentów opowieści z minimalną ilością emocji, potem zdecydowałem, że nic nie da się z tym zrobić i mogłem mówić spokojnie.

Nie wiem, dlaczego stało się to łatwiejsze, ale udało mi się nie powtarzać tego samego milionowi razy temu mojemu mężowi, na co, jestem pewien, jest mu bardzo wdzięczny.

Dzień 5. Wybierz od trzech do sześciu krytycznych zadań.

To było trudne. Nie wiedziałem, w jakim okresie powinny zostać ustalone priorytety: na dzień, na miesiąc, na całe życie lub muszę zdefiniować bieżące zadania. Potem zrobiłem trzy listy: natychmiastowe cele (od teraz i przez trzy lata naprzód), cele na najbliższą przyszłość (na okres od trzech do dziesięciu lat) i cele na całe życie. Po uzyskaniu wyników podkreśliła pięć głównych zadań, nad którymi chciałaby pracować:

  • moja książka;
  • fitness (w szczególności chcę przejechać pół maratonu w przyszłym roku);
  • finanse;
  • małżeństwo (musisz pozostać dla siebie dobrymi partnerami);
  • rodzina (aby poświęcić więcej czasu rodzicom, braciom i siostrom, w odpowiednim czasie, aby mieć lub adoptować dziecko).

Dzień 6. Każdego ranka zacznij od rytuału.

Kiedy zacząłem pracować w domu, moja wyobraźnia namalowała piękny obraz: wczesny wzrost, joga, zdrowe śniadanie. Ale rzadko jem śniadanie i jeszcze mniej ćwiczę jogę.

Anushka zaleca rozpoczęcie dnia relaksującym i energetyzującym rytuałem, zamiast spieszyć się, by sprawdzić liczbę przychodzących wiadomości (i skąd ona tylko wie?).

Poranne ćwiczenie mi nie pasuje, pisząc coś, zanim wykonam pracę jest zbyt trudne. Mój poranny rytuał jest bardzo prosty: przytulam się i rozmawiam z psem, zanim wstaję z łóżka. Może to nie jest bardzo podobne do rytuału, ale odpręża i podnosi na duchu.

Dzień 7. Zorganizuj listy czytelnicze

Początkowo myślałem, że Anushka mówi o książkach i że to było bezsensowne ćwiczenie. Ale miała na myśli wszystko, co czytam w Internecie. Konieczne było anulowanie subskrypcji i usunięcie zakładek. Odkąd zapisałem się na dwa blogi, które lubię, cała uwaga skupiła się na zakładkach, które były w kompletnym nieładzie. Stworzyłem osobne foldery zakładek: "Stare", "Aktualne", "Inne projekty", posortowałem wszystko i cieszyłem się czystym rezultatem pracy.

Dzień 8. Naucz się kochać samotność.

Zrobione. W każdym razie uwielbiam samotność.

Dzień 9. Wyrzuć nadmiar kosmetyków

Instrukcje na ten dzień wyglądały przerażająco i na początku nie chciałem tego wykonać: "Sporządź listę wszystkich produktów, których używasz stale, zaczynając od pielęgnacji włosów. Wszystko inne trzeba wyrzucić. "

Ale w instrukcji pojawiła się luka, a ja sporządziłem listę tak nieokreśloną, jak to tylko możliwe, pisząc tylko "szminki", "samplery". Ponieważ nie był to całkowicie szczery ruch, wyrzuciłam cały makijaż, którego nigdy nie używałam, zepsutą szminkę i chemiczny peeling, którego cały efekt był na zaczerwienionej twarzy.

Dzień 10. Brak poczty i sieci społecznościowych przed lunchem.

Odsunąłem się od instrukcji i sprawdziłem pocztę, ponieważ czekałem na ważny list. Ale w sieciach społecznościowych nie wyglądał. Pomogło mi to, że wyłączyłem powiadomienia pierwszego dnia.

Tego ranka udało mi się wiele zrobić.

Zaczynam podejrzewać, że tata miał rację, kiedy powiedział, że sieci społecznościowe tylko odwracają uwagę od spraw.

Dzień 11. Oceń swoje zobowiązania.

Nie opiszę szczegółów, ale zgodziłem się zrealizować projekt, który nie był konieczny. Nie otrzymałem żadnej rekompensaty za poświęcony czas i chociaż miło było wiedzieć, że wykonuję służbę, brak odszkodowania zaczął wpływać na moją pracę. Kiedy jest tak dużo pracy do zapłacenia, zrobienie czegoś za darmo staje się trudniejsze.

Dzień 12. Ustal cele na nadchodzący rok.

To jest proste. W tym roku chcę dostać opłatę za publikację, ukończyć projekt mojej książki i nauczyć się rzeźbienia mięsa i drobiu.

Dzień 13. Wyczyść swoją szafę

Stosunkowo niedawno już załatwiłem sprawy, przygotowując się do podróży po kraju. Ale to nie negowało faktu, że kredens był w kompletnym nieładzie. Kiedy kupa śmieci z odległego rogu trafiła do kosza, udało im się umieścić kosz na pranie na pustej przestrzeni.

Od razu poczułem się lepiej.

Dzień 14. Rozpocznij naukę nowych umiejętności.

Jak pokazał dwunasty dzień, moim celem jest nauczenie się właściwego krojenia mięsa. Mój mąż dał mi książkę poświęconą temu zagadnieniu, więc zrobiłem następny krok i otworzyłem go.

Dzień 15. Zbadaj swoje codzienne nawyki.

Moje nawyki - spać po dziewiątej rano i siedzieć zgarbiony nad komputerem, zapominając o piciu wody. Przestudiowałem te nawyki i wątpię, że można je znacząco zmienić. Ale możesz spróbować usiąść bardziej równomiernie i kupić więcej wody.

Ostatnio miałem dobry nawyk, choć nie codziennie. Zacząłem biec i lubię to.

Dzień 16. Nic nie kupuj przez 24 godziny.

Było to niemożliwe, ponieważ muszę kupować składniki do pisania na blogu kulinarnym. Więc zadanie dnia pozostało niespełnione, ale to mnie nie denerwuje.

Dzień 17. Rób jedno w tym samym czasie.

Zazwyczaj mam otwartych 10 kart i stale sprawdzam sieci społecznościowe i zajmuję się skrzynką odbiorczą podczas pisania artykułów. Zamknąłem wszystkie niepotrzebne okna i rozwiązałem tylko jedno zadanie. Kiedy nic mnie nie rozpraszało, słowa były szybsze.

Ale poczułem dyskomfort psychiczny, nie wiedząc, jak rzeczy są w mojej poczcie.

Dzień 18. Wyloguj się z znajomych i obserwujących na portalach społecznościowych.

Zrzekłem się setek subskrypcji na Twitterze. To jest naprawdę świetne.

Dzień 19. Wybierz się na spacer i bądź świadomy aktualnej chwili.

Technicznie nie chodziłem na spacer. Miałem bieg na planie i postanowiłem ćwiczyć świadomość w biegu. Okazuje się, że pomaga biegać. Postawiłem sobie za zadanie przebiegać 6, 5 kilometra (czyli więcej niż ostatni wynik na kilometr) i przebiegałem 8 kilometrów.

Świadomość - uważność na moje ciało i otaczające rzeczy - pozwoliła mi co chwila sprawdzać się ze sobą, zmieniać moją postawę i szerokość kroku, regulować pracę mięśni.

Szczerze mówiąc, pomógł biegać więcej niż zwykle.

Dzień 20. Czytanie zamiast telewizji

Zapominając ostrzec rodzinę, że nie można włączyć telewizora z powodu mojej decyzji, aby stać się minimalistą, oglądałem wiadomości w kuchni z moją peryferyjną wizją, ale po obiedzie wziąłem książkę i poszedłem czytać. Nauczyłem się wielu interesujących rzeczy.

Dzień 21. Prowadź dziennik przez 20 minut

Zadanie to mnie zdenerwowało, ponieważ z jakiegoś powodu zapisałem wszystkie złe rzeczy, które mi się przytrafiły i sprawiły, że ten dzień był najmniej produktywny. Dlatego nie prowadzę pamiętnika. Zawsze kończy się pisaniem złych rzeczy, a lęki ustalone na papierze stają się bardziej realne. I nie spocznę, dopóki nie wyrwę wszystkich stron i nie wsadzę ich do toalety. Może nieprawidłowo prowadzę dzienniki.

Dzień 22. Przyjdź na relaksujący rytuał przed snem.

W tej chwili mój wieczorny rytuał wygląda następująco: oglądam programy telewizyjne, aż powieki zaczynają się trzymać razem, myję twarz szybko i myję zęby. Niezbyt relaksujący.

Postanowiłem zmienić mój rytuał i dać sobie radę przed pójściem spać. Często myję ręce, ale nie są jeszcze przyzwyczajeni do suchego klimatu. Mam dużo nieużywanych tubek kremu do rąk, a jeden z nich usadowił się przy zlewie. Więc wieczorna pielęgnacja skóry zmieniła się w rytuał. Ponadto zmienił się czas procedur higienicznych. Zwykłem biegać do łazienki po kilku odcinkach serialu, ale teraz myję twarz przed włączeniem telewizora. Pomaga nie jeść przed snem.

Dzień 23. Nie nakładaj makijażu.

Wykonane przez Nikt nie krzyczał i nie uciekł ze mnie z przerażeniem, aby wszystko było w porządku. Ponadto nie trzeba zmywać makijażu przed joggingiem. (Ślad ze źle umytego eyelinera nie jest uważany za makijaż?)

Dzień 24. Dziękuję

Przygotowałem długą listę rzeczy, za które jestem wdzięczny. Istniały w nim poważne punkty, takie jak "zdrowe ciało" i "wsparcie bliskiej osoby", a także wiele drobiazgów, takich jak bomby do kąpieli i żonkile.

Dzień 25. Nie planuj dnia.

To było niezręczne, ale wieczorem wymyśliłem listę rzeczy do zrobienia. Postanowiłem nie zapomnieć o nim, ale też nie ściśle przestrzegam planów, umożliwiając wystąpienie zdarzeń. Skończyłem dzień zupełnie inaczej, niż planowałem, ale nic więcej się nie wydarzyło.

Dzień 26. Określ czynniki stresu.

Oto najważniejsze czynniki, które mnie denerwują:

  • listy, na które nie udzielono odpowiedzi (nie ma znaczenia, czy zostały one napisane do mnie, czy mnie);
  • bałagan w domu;
  • niedoskonała sytuacja życiowa;
  • czytanie moich starych tekstów (co jeśli znajdę błąd?);
  • nieregularny dochód, który jest nieunikniony dla freelancera;
  • bałagan w lodówce, zapchany podejrzanymi potrawami, których nikt nie je.

Większości stresów można uniknąć, na przykład, w porę, aby odpowiedzieć na listy i wyjść na półki lodówki, ale wiele trzeba zrobić, aby rozwiązać problem finansowy i zmienić sytuację życiową.

Może jeśli wprowadzę porządek w szczegółach, pomoże to w radzeniu sobie z wyższym poziomem stresu?

Dzień 27. Oczyść małe pudełko.

Nie mam specjalnego miejsca do przechowywania drobiazgów, ale wpadam w panikę za każdym razem, gdy otwieram szafę lub lodówkę. Dlatego spędziłem tam sprzątanie. Szczerze mówiąc, nic nie uspokaja mnie lepiej niż porządek w kuchni.

Dzień 28. Uwolnij się od celu.

Wiele lat temu, gdy zdałem sobie sprawę, że nie chcę być weterynarzem, zmieniłem ten cel, aby "zostać doktorem nauk ścisłych". Oczywiście ten cel nie został osiągnięty, chociaż ciągle powracałem do idei kontynuowania studiów. Zainteresowania obejmują zarówno naukowe podejście do produktów, jak i komunikację.

Teraz mogę zrezygnować z tego celu. Nigdy tego nie zrobię, ponieważ nie chcę wracać na studia.

Dzień 29. Wyłącz powiadomienia

Zrobiono to pierwszego dnia! Jedna akcja dała mi tyle wolności! Nie marnuję czasu na oglądanie telefonu, tweety i polubienia już mnie nie rozpraszają.

Dzień 30. Oceń pięć ostatnich zakupów.

Moje ostatnie zakupy nie były konieczne, a wynik jest następujący:

  1. "The Running River" Joanny Didion (9, 99 $) - Bardzo podobała mi się powieść i nigdy nie rezygnowałem z zakupu książek.
  2. Butelka wina musującego, którą otworzyliśmy z przyjaciółmi, oglądając film dokumentalny o szampanie (20 USD). Wino miało dziwny smak z nutą niebieskiego sera. Brzmi dziwnie, ale mi się podobało.
  3. Obiad w restauracji w promocji (30 USD) - złe marnotrawstwo. Nie wiem, czy mają w menu coś przyzwoitego, ale nie chcę już tego sprawdzać.
  4. Nowy pulpit (93 USD) to świetny zakup, jestem zmęczony pracą przy kuchennym stole.
  5. Strój kąpielowy z wizerunkiem chemicznej formuły (85 USD) - kompletna katastrofa. Zwróciła go i odzyskała pieniądze.

Można stwierdzić, że muszę jeść mniej w kawiarniach i restauracjach, częściej w domu, czytać i pić wino. Nie najgorszy plan, który zdecydowanie ułatwi mi życie.

Zrobiłem to!

Nie każdego dnia mogłem coś zmienić w swoim życiu, ale nauczyłem się czegoś nowego o sobie:

  • moja twarz wygląda dobrze bez makijażu, nie potrzebuję jej do codziennych czynności;
  • zamawianie w lodówce działa cuda z moim zdrowiem psychicznym;
  • jogging ma większy wpływ niż medytacja, dla mnie jest to jedyny sposób na słuchanie twojego ciała.

Przez większość czasu nie muszę być online, nie ma nic w Internecie, które nie mogło czekać.

Ogólnie zacząłem zwracać większą uwagę na rzeczy, które są tego warte i mam nadzieję, że nowe nawyki pozostaną ze mną. Plan działał na wiele sposobów, mimo że wciąż ubieram się jak nastolatek.

Czy kiedykolwiek uczestniczyłeś w podobnym maratonie? Chcesz żyć łatwiej? Marzysz o noszeniu luźnych koszul w naturalnych kolorach?

Zdjęcie: everst / Shutterstock.com
<

Popularne Wiadomości